Wczoraj mieliśmy naprawdę duży stres, mama miała zatrzymanie moczu, tylko czasami parę kropel krwi. Pielęgniarka była parę razy, lekarka raz.. wieczorem już mieliśmy dzwonić na pogotowie kiedy mamusia najzwyczajniej w świecie zrobiła normalne żółte siusiu :)
Trochę jakby ciągle mało moczu było ale to może organizm po odwodnieniu organizm się nawadnia.
Do poniedziałku powinniśmy zdecydować czy mama będzie operować biodro. Lekarka z hospicjum twierdzi że jeśli jest ktoś kto by się tego podjął - a jest, trzeba to zrobić. Mama teraz wypoczywa w łóżku więc może nabierze siły na tą operację.
Iscriviti a:
Commenti sul post (Atom)
Nessun commento:
Posta un commento