(onkolog). Stwierdziła że mama nie może przyjmować więcej chemii
gdyż robiłaby więcej złego niż sam nowotwór. Została jej
przepisana terapia hormonalna - tableteczki do domu i
pielęgniarka którą w razie potrzeby możemy wzywać do domu.
Wieczorem z Grzesiem i Elą pojechałam do Bydgoszczy do dr
Tujakowskiego pracującego w szpitalu onkologicznym w Bydgoszczy.
Stwierdził że leki hormonalne to dobry wybór, we wtorek idziemy
do niego z mamą na wizytę w szpitalu onkologicznym w Grudziądzu.
To dobry lekarz i fajny człowiek, dał nam dużo nadziei, m.in.
przykładem kobiety starszej od mamy którą leczy od 15 lat właśnie
lekami hormonalnymi.
Jak wróciliśmy wczoraj do domu zastaliśmy miłą niespodziankę -
rodzinę Winiarskich i furę ruskich pierogów, zaraz się mamie
apetyt poprawił :)
A Grzesiu dal mamie sliczne tulipany na imieniny.
Nessun commento:
Posta un commento