Mama już nie cierpi. Dziś rano przed dziesiątą przestała oddychać.
Kiedyś, kiedy już spałam u mamy, obudziłyśmy się rano.. powiedziałam że zaraz jej podam tabletki. Zapytała zdziwiona - jakie tabletki? Kiedy się dobudziła powiedziała - śniło mi się że już nie muszę brać żadnych tabletek.
Teaz już nie musi.
Iscriviti a:
Commenti sul post (Atom)
Nessun commento:
Posta un commento